8 gru 2009

Wystrój wnętrz. Lampa sufitowa z efektem bambusa



Zadanie nie było proste: wnętrze miało otrzymać niepowtarzalny klimat, kojarzyć się z wakacyjnymi podróżami, a jednocześnie nadal pełnić funkcję sypialni, czyli miejsca, w którym zbyt ostre światło nie jest pożądane. Trzeba było je tak oświetlić, by spełnić wszystkie życzenia właścicieli.
Tak powstała lampa z zielonych wstążek - między poszczególnymi taśmami powstały podłużne szpary, które w połączeniu z drucianą konstrukcją utworzyły w efekcie na ścianach bambusowe cienie.

27 wrz 2009

Element kostiumu. Maska cybernaukowca



Maska wykonana dla Cezarego Łasiczki, prowadzącego Radiowy Miszmasz Naukowy w Radiu TOK FM w ramach XIII Festiwalu Nauki w Warszawie.
Bazą części twarzowej maski jest bandaż gipsowy. Model musiał się wykazać odrobiną cierpliwości, aby mokry gips nałożony na twarz na tyle wysechł, by zachował szczegóły anatomiczne. Dzięki temu maska mogła być zrobiona na miarę.
Z kolei włosy utworzyłam z powiązanych bawełnianych sznurków umocowanych na elastycznej tkaninie.
Całość została ozdobiona odpowiednim elektronicznym makijażem oraz elementami komputerowej klawiatury i twórczo wykorzystanymi fragmentami wnętrza samego komputera.

25 wrz 2009

Rekwizyt. Krawat dla cybernaukowca





Krawat wykonany dla Cezarego Łasiczki, prowadzącego Radiowy Miszmasz Naukowy w Radiu TOK FM w ramach XIII Festiwalu Nauki w Warszawie.
Jak się okazuje, zwykły szary krawat, po małej przeróbce, również może oczarować publiczność. Wystarczyło odpowiednio zestawić garść elektronicznych elementów i kilka kabelków. I proszę, jaki efekt!

20 wrz 2009

Rekwizyt. Głowa

Pewnie trudno w to uwierzyć, ale ta głowa w środku ma dość sztywną piankową otulinę do rur, trochę gazet i gąbki, którą tapicerzy wykładają meble. I baaaardzo dużo papierowej malarskiej taśmy klejącej.
Bardzo przyjemna zabawa. Schody zaczynają się, gdy trzeba wymodelować gąbkowe usta, uszy i nos, ale przy odrobinie wprawy to także nie powinno sprawić większego problemu.
Potem pozostaje nadanie głowie odpowiedniej faktury i koloru. Ja użyłam bandaża gipsowego i farb akrylowych.
Tak powstał Bokser z Wyspy Wielkanocnej :-)



19 sie 2009

Inspiracja radzieckim socrealizmem. Człowiek z betonu.





Kilkuczęściowy kostium; wymagał ścisłej współpracy modela. Maska, ale i inne elementy były robione na miarę.
Celem było stworzenie postaci z betonu - ciężkiej, bezkompromisowo niczym taran brnącej do przodu, groźnej, pomnikowo grubo ciosanej. Złość i wściekłość podkreślać miało ukształtowanie rysów twarzy.
Dynamizmu tej strasznej postaci dodają ogień we włosach i czerwony, targany wiatrem sztandar.
Może trudno w to uwierzyć, ale podstawowy budulec kostiumu to gaza opatrunkowa, tetra i klej do drewna. Całość pokryta akrylami.
To był naprawdę interesujący projekt. Efekt zrobił duże wrażenie na widzach. Duża w tym także zasługa modela.

Festyn w przedszkolu. Malowanie twarzy.



Festyn z okazji Dnia Dziecka zorganizowało jedno z warszawskich przedszkoli. Malowanie twarzy było dla maluchów dużą atrakcją.
Dzieci były przeszczęśliwe. W końcu znalazł się ktoś, kto był gotów choć na chwilę zamienić je w księżniczki, Indian czy groźne lamparty.
Makijaże wykonałam specjalnymi, atestowanymi, antyalergicznymi farbami, które można zmyć czystą wodą.

Zmiana płci. Z kobiety mężczyzna




Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że męska i kobieca twarz bardzo się od siebie różnią. I nie chodzi tu wcale o zarost, bo przecież równie dobrze może go nie być.
Mężczyzna ma szerszą, bardziej widoczną szczękę. Na jego twarzy jest zdecydowanie mniej zaokrągleń. Oczy nie są tak subtelne jak u kobiety, ale bardziej kanciaste. Podobnie jest z brodą i czołem.
Zmiana rysów twarzy tylko za pomocą makijażu nie jest prosta, ale efekt jest piorunujący. Później wystarczy dodać zarost, np. kilkudniowy i może wąsy - tak jak zrobiłam w tym przypadku. Nie wolno zapomnieć o brwiach. Mężczyzna nie czułby się chyba najlepiej w ładnie wyregulowanych, wąskich brwiach kobiecych. Na koniec odpowiednia stylizacja - fryzura i ubiór. I pan Zbyszek - złota rączka jak się patrzy!

Przedstawienie dla przedszkolaków. Kot w butach






Spektakl "Kot w butach" wystawiony przez rodziców dla dzieci z jednego z warszawskich przedszkoli [foto: B.G.].
W tym przypadku praca charakteryzatora polegała na dobraniu makijażu do strojów i rangi występujących bohaterów. Członkowie rodziny królewskiej i dworu musieli wyglądać wprost jak wyjęci z epoki rokoko. Stąd ich wybielone twarze i zaakcentowane usta oraz zaróżowione policzki. Chłopi z kolei mieli wyglądać naturalnie, więc makijaż jedynie maskował niedoskonałości cery. Zwierzęta to inna bajka - tu zadaniem makijażu było ukryć cechy ludzkie a uwypuklić zwierzęce.

Malarstwo. Być fragmentem dzieła sztuki.

Dzieło niemieckiego ekspresjonisty Karla Schmidta-Rottluffa.
Spełnienie marzenia modelki o byciu muzą niemieckiego artysty.

Projekt nie wygląda na skomplikowany, ale to tylko pozory. Trzeba było zacząć od namalowania kopii obrazu mistrza w odpowiednich proporcjach. Wszystko po to, by ludzka twarz pasowała w otwór, wycięty w płótnie. Dzięki temu część obrazu mogła stać się trójwymiarowa.
Potem wystarczyło jedynie przy użyciu odpowiednich farb przenieść twarzową część obrazu na twarz modelki. Na koniec operacja wydłużenia nosa i doklejenia wąsów. I można wkładać w ramki.

12 sie 2009

Efekty specjalne. Rany. Oparzenia.



Pewnie zabrzmi to makabrycznie, ale uwielbiam zabawy krwią i innymi materiałami do tworzenia efektów specjalnych. Moi modele również.
Pierwsze dwa zdjęcia przedstawiają paskudne oparzenie. Kolejne, ranę ciętą.
Zapewniam, że te efekty bolą tylko na zdjęciach. W rzeczywistości nikt nie ucierpiał. Choć krew się polała. Sztuczna.

Makijaże i stylizacja. Wieczorek panieński.




Szczególna atmosfera wieczorku panieńskiego wymagała również specjalnej oprawy. Stąd szalone fryzury, niecodzienny makijaż i oryginalne stroje. A później szalona zabawa do bladego świtu.

16 maj 2009

Instalacja. Człowiek z taśmy klejącej


Rzeźba z taśmy klejącej inspirowana twórczością Marka Jenkinsa.

Pozowanie wymagało od modela wyjątkowej cierpliwości i wytrzymałości psychicznej. Najpierw okleiłam go oddychającą folią kuchenną, później grubą warstwą przezroczystej, szerokiej taśmy klejącej. Niestety, trochę to trwało.
Na koniec wystarczyło wyjąć człowieka z przejrzystej skorupki, a rzeźbę odpowiednio wyeksponować.

29 kwi 2009

Makijaż industrialny


Makijaże wykonane na zlecenie warszawskiego klubu M25. Na zdjęciach pracownicy klubu.

Klubowe wnętrza są dość surowe - dużo tu cegły, klimat pofabryczny. Dlatego makijaże utrzymałam w czerwono-czarnych barwach. Pojawiły się koła zębate i inne fabryczne symbole.
Idealnie wstrzeliły się w atmosferę klubu.
Oczywiście z późniejszym ich zmyciem nie było problemów, ponieważ zostały wykonane specjalnymi farbami przeznaczonymi właśnie do tego typu działań artystycznych.