19 sie 2009

Inspiracja radzieckim socrealizmem. Człowiek z betonu.





Kilkuczęściowy kostium; wymagał ścisłej współpracy modela. Maska, ale i inne elementy były robione na miarę.
Celem było stworzenie postaci z betonu - ciężkiej, bezkompromisowo niczym taran brnącej do przodu, groźnej, pomnikowo grubo ciosanej. Złość i wściekłość podkreślać miało ukształtowanie rysów twarzy.
Dynamizmu tej strasznej postaci dodają ogień we włosach i czerwony, targany wiatrem sztandar.
Może trudno w to uwierzyć, ale podstawowy budulec kostiumu to gaza opatrunkowa, tetra i klej do drewna. Całość pokryta akrylami.
To był naprawdę interesujący projekt. Efekt zrobił duże wrażenie na widzach. Duża w tym także zasługa modela.

Festyn w przedszkolu. Malowanie twarzy.



Festyn z okazji Dnia Dziecka zorganizowało jedno z warszawskich przedszkoli. Malowanie twarzy było dla maluchów dużą atrakcją.
Dzieci były przeszczęśliwe. W końcu znalazł się ktoś, kto był gotów choć na chwilę zamienić je w księżniczki, Indian czy groźne lamparty.
Makijaże wykonałam specjalnymi, atestowanymi, antyalergicznymi farbami, które można zmyć czystą wodą.

Zmiana płci. Z kobiety mężczyzna




Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że męska i kobieca twarz bardzo się od siebie różnią. I nie chodzi tu wcale o zarost, bo przecież równie dobrze może go nie być.
Mężczyzna ma szerszą, bardziej widoczną szczękę. Na jego twarzy jest zdecydowanie mniej zaokrągleń. Oczy nie są tak subtelne jak u kobiety, ale bardziej kanciaste. Podobnie jest z brodą i czołem.
Zmiana rysów twarzy tylko za pomocą makijażu nie jest prosta, ale efekt jest piorunujący. Później wystarczy dodać zarost, np. kilkudniowy i może wąsy - tak jak zrobiłam w tym przypadku. Nie wolno zapomnieć o brwiach. Mężczyzna nie czułby się chyba najlepiej w ładnie wyregulowanych, wąskich brwiach kobiecych. Na koniec odpowiednia stylizacja - fryzura i ubiór. I pan Zbyszek - złota rączka jak się patrzy!

Przedstawienie dla przedszkolaków. Kot w butach






Spektakl "Kot w butach" wystawiony przez rodziców dla dzieci z jednego z warszawskich przedszkoli [foto: B.G.].
W tym przypadku praca charakteryzatora polegała na dobraniu makijażu do strojów i rangi występujących bohaterów. Członkowie rodziny królewskiej i dworu musieli wyglądać wprost jak wyjęci z epoki rokoko. Stąd ich wybielone twarze i zaakcentowane usta oraz zaróżowione policzki. Chłopi z kolei mieli wyglądać naturalnie, więc makijaż jedynie maskował niedoskonałości cery. Zwierzęta to inna bajka - tu zadaniem makijażu było ukryć cechy ludzkie a uwypuklić zwierzęce.

Malarstwo. Być fragmentem dzieła sztuki.

Dzieło niemieckiego ekspresjonisty Karla Schmidta-Rottluffa.
Spełnienie marzenia modelki o byciu muzą niemieckiego artysty.

Projekt nie wygląda na skomplikowany, ale to tylko pozory. Trzeba było zacząć od namalowania kopii obrazu mistrza w odpowiednich proporcjach. Wszystko po to, by ludzka twarz pasowała w otwór, wycięty w płótnie. Dzięki temu część obrazu mogła stać się trójwymiarowa.
Potem wystarczyło jedynie przy użyciu odpowiednich farb przenieść twarzową część obrazu na twarz modelki. Na koniec operacja wydłużenia nosa i doklejenia wąsów. I można wkładać w ramki.

12 sie 2009

Efekty specjalne. Rany. Oparzenia.



Pewnie zabrzmi to makabrycznie, ale uwielbiam zabawy krwią i innymi materiałami do tworzenia efektów specjalnych. Moi modele również.
Pierwsze dwa zdjęcia przedstawiają paskudne oparzenie. Kolejne, ranę ciętą.
Zapewniam, że te efekty bolą tylko na zdjęciach. W rzeczywistości nikt nie ucierpiał. Choć krew się polała. Sztuczna.

Makijaże i stylizacja. Wieczorek panieński.




Szczególna atmosfera wieczorku panieńskiego wymagała również specjalnej oprawy. Stąd szalone fryzury, niecodzienny makijaż i oryginalne stroje. A później szalona zabawa do bladego świtu.